Placuszki, Makaron i Poważna Konkluzja

Zdjęcie
Dodano dnia 11.01.2016

Niedzielne popołudnie. Robimy we dwójkę placuszki z jabłkami. My, czyli ja i czterolatek. To znaczy ja już miksuję wszystkie dodane przez niego składniki, a on już zajada jogurt. W pewnem momencie zbieram ze stołu niepotrzebne rzeczy, chowam mąkę do szafki, ale wypadł mi makaron, rozsypując się po podłodze.

- Kurczę blade. - Mówię. To nic, że trzeba sprzątać, ale właśnie się pozbawiłam jutrzejszego obiadu.

Na to mój pierworodny ze stoickim spokojem patrząc odpowiada:

- No widzisz mamo, tak się właśnie kończą wygłupy.

Dzieci na nas patrzą, obserwują, analizują i później POWTARZAJĄ. Jeśli masz jakieś wątpliwości, to zapewniam Cię, że Twoje dziecko zapisze na swoim twardym dysku absolutnie wszystko to, co do niego mówisz. I nawet na kilka tygodni, czy miesięcy wyskoczy z czymś, jak królik z kapelusza. U nas zaczął się ten czas używania fantastycznych konkluzji, więc pewnie będzie ich tu wiecej. Czasem ku uciesze, czasem ku zaskoczeniu rodziców.

...................................................................................................................................................

Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat - skontaktuj się ze mną.

 

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię