Czy Małżeństwo to Przeżytek - Wierność jest Nudna

Zdjęcie
Dodano dnia 08.01.2016

Czytam sobie nowy numer miesięcznika na Nowy Rok. Jedna znana pani udziela wywiadu mówiąc, jak wspaniale wiedzie jej się w życiu zawodowym, ile osiągnęła, co jest dla niej ważne. Wkręcam się w tę opowieść, coraz bardziej ją lubię, tę panią. Takie opowieści o sobie pozwalają zobaczyć coś więcej niż tylko sukcesy związane z pracą. Jednak mniej więcej w połowie wywiadu pani odpowiada na pytania o życie osobiste i w tym miejscu pojawia się moje rosnące powątpiewanie we wcześniejszą szczerą sympatię wobec bohaterki wywiadu. Konkluzja dotycząca pytań dziennikarki ogólnie sprowadza się do takiej wypowiedzi: "byliśmy ze sobą kilkanaście lat, zrobiliśmy wiele zawodowych projektów uwieńczonych sukcesem, nadal ze sobą współpracujemy, to wspaniały człowiek, widujemy się często, radzimy się siebie w ważnych sprawach, wychowywaliśmy dzieci (oczywiście nie wspólne), wiele sobie wzajemnie zawdzięczamy... i generalnie tak pięknie się kochaliśmy, że musieliśmy się rozstać (oczywiście rozstać, a nie rozwieźć)". Podobnych wywiadów przeczytałam tak wiele, że przekonania dotyczące wierności, trwałości związku można włożyć między bajki.

Kilka słów statystyki na 2013 rok:

  • 66 tys. par małżeńskich się rozwiodło (na 181 tys. par, co daje 34, 6 % i jest to jest ponad 1,6 tys. więcej niż w poprzednim roku, ta tendencja rośnie),
  • 22tys. - o tyle zmalała liczba zawieranych małżeństw (liczba ta maleje z roku na rok),
  • 14 lat - tyle wynosi średni staż małżeński,
  • 40-41 lat - to średni wiek rozwiedzionych mężczyzn, 
  • 42-23 lat - to średni wiek rozwiedzionych kobiet,
  • 47,7% rozwodów ma miejsce w małżeństwach bezdzietnych,
  • 37,7 % rozwodów ma miejsce w rodzinach z jednym dzieckiem,
  • 08,2,9% rozwodów ma miejsce w rodzinach wielodzietnych,
  • 60% kobiet wnosi pozew o rozwód (większość z nich to kobiety wykształcone),
  • zdrada, niezgodność charakterów, niedobranie seksualne, alkoholizm - to najczęściej podawane przyczyny rozwodów,
  • 3-5 rok po ślubie - to czas, gdy występują silne kryzysy przyczyniające sie do rozwodu,
  • 3-6 miesięcy - tyle czasu potrzeba, aby otrzymać rozwód,
  • 25-34 lata - to wiek osób, które bezwarunkowo akceptują rozwody.

Czy Małżeństwo to Przeżytek - Wierność jest Nudna


Ciekawe jakie zmiany wniosą najnowsze badania statystyczne, nie mniej już powyższa wiedza jest dość zatrważająca. Na jej podstawie można powiedzieć, że nie warto formalizować związku, gdyż i tak zakończy się on rozwodem. Ba, nie warto także zbyt wcześnie starać się o dzieci, gdyż wtedy "W razie czego" łatwiej się rozstać. Czytam te artykuły, wywiady, wiadomości, patrzę na statystyki i zadaję sobie pytanie: Czy świat już totalnie oszalał? Czy małżeństwo niebawem przejdzie do prehistorii? Czy wspólne wychowywanie wspólnych dzieci we wspólnym domu nie staje się powoli passe?

Pomimo starego już hasła, że telewizja kłamie, pomimo coraz większej społecznej świadomości, media cały czas mają na nas ogromny wpływ, ksztatują nasze przekonania, proponują trendy. Dziś ta, jutro tamten. Promowane są zdjęcia znanych, wpływowych ludzi wychodzących z sal sądowych po uzyskaniu rozwodu z takim szczęściem na twarzy, jakby właśnie dostali Oscara. Czy naprawdę małżeństwo to przeżytek? Gdy czytam taki wywiad po raz setny, zaczynam się zastanawiać, czy pary z kilku-, kilkunastoletnim stażem małżeńskim mogą się w ogóle wydawać atrakcyjne? O czym można porozmawiać z taką młodą mamą wychowującą dzieci? Nic, tylko zachwyty nad bezzębnymi uśmiechami, pierwszymi krokami,"zupy, kupy i pokemony". O czym mogą porozmawiać koleżanki, gdy jedna po kolejnym kolorowym romansie, a druga w nudnym wiernym związku? W mediach promowane są sytuacje, gdzie rozwój stawiany jest na pierwszym miejscu, przy czym rozwój rozumiany jako realizowanie nowych wyzwań zawodowych, podróże, projekty, na trwałe formalne relacje zawsze jest "jeszcze czas, jeszcze nie ten moment, jeszcze brak gotowości, dojrzałości". Inaczej jest z tymi nietrwałymi i nieformalnymi relacjami - wtedy zawsze można powiedzieć, że ktoś się pogubił, że szuka, że nie trafił. I wspólny mianownik tych wszystkich opowieści to brak odwagi do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, decyzje, poczynania.

Takie obrazki właśnie rysują się w kolorowych drogich pismach dla wykształconych kobiet. Rzeczona pani podkreślała, jak bardzo jest teraz szczęśliwa, czyli sama (czytaj bez męża), od czasu do czasu spędzająca czas z potomkiem, realizująca z rozmachem swoją karierę zawodową. I na palcach jednej ręki mogę policzyć takie wywiady, w których taka znana pani lub pan, ale w słusznym już wieku, ma odwagę przyznać, że nie żałuje żadnych swoich decyzji, poza tą, że nie udało się stworzyć stałego związku, nie udało się mieć więcej czasu dla dzieci.

I na koniec - znamienne dla takich wypowiedzi są sformułowania: (ja) zrobiłam kolejny film, (ja) napisałem kolejną książkę, (ja) nagrywam kolejną płytę oraz NIE UDAŁO MI SIĘ W ZWIĄZKACH, NIE UDAŁO MI SIĘ Z DZIEĆMI. Czy faktycznie mamy wpływ tylko na sprawy zawodowe, a relacje małżeńskie, rodzinne, to kwestia losu, przypadku, marnego szczęścia? Czasami bardziej staramy się o to, by w najmniejszym detalu dopilnować zawodowego projektu, niż aby postarać się, zatrzymać, zainteresować tym, co mamy w domu, co jest naszą największą i najważniejszą inwestycją na przyszłość.

...........................................................................................................................................................................

Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat lub odnajdujesz się w opisanej sytuacji i potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną.

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię