Tata z Synem o Mamie

Zdjęcie
Dodano dnia 21.12.2015

Poniedziałkowy bardzo wczesny poranek. Biorąc pod uwagę, że mamy jednak grudzień, rzec by można, że to raczej środek nocy. 3/4 rodziny już nie śpi, 1/4 za chwilkę do nas dołączy. Chłopaki śniadaniują, prasują się (puszczam oko do wszystkich mam:) ubrania na przedszkolną popołudniową wigilię. A tu z ni z tego, ni z owego, taka mężowa refleksja wypowiedziana do syna:

- Mama jest jak reaktor jądrowy - ma mnóstwo energii, ale wystarczy, że coś pójdzie o milimetr nie tak, i jest jak w Czarnobylu - nie ma czego zbierać.

Że to niby o mnie jest? Jak to? Może to ma być ta nauka patrzenia na siebie okiem bliźniego. Skoro tak mówi, to widocznie jakaś prawda w tych słowach tkwi. Ale cóż, jak mawiał klasyk, "nobody's perfect". Na całe szczęście okazuje się, że mam jeszcze w życiu coś do zrobienia. Poza tym, chyba byłoby strasznie nudno, gdyby tak tylko zawsze milczeć i potakiwać, nieprawdaż?

............................................................................................................................................................


Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat - skontaktuj się ze mną.

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię