Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Zdjęcie
Dodano dnia 09.10.2014

10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego pod patronatem Światowej Organizacji Zdrowia, z inicjatywy sekretarza generalnego organizacji Richarda Huntera. Pierwsze obchody odbyły się w 1992 roku.

Spójrzmy na definicję Światowej Organizacji Zdrowia:

"Zdrowie psychiczne – przyjęta w 1948 konstytucja Światowej Organizacji Zdrowia określa je jako pełny dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny człowieka. Ze względu na wieloznaczność i ogólnikowość terminu, pojęcie zdrowia psychicznego jest w różny sposób kategoryzowane i uściślane, choć przeważa pogląd, iż nie istnieje jedna i bezwzględnie uniwersalna definicja zdrowia psychicznego, nie ma jednej, „oficjalnej” definicji, ponieważ (według WHO) różnice kulturowe, subiektywne odczucia oraz rywalizujące ze sobą profesjonalne teorie wpływają na to, jak termin ten jest rozumiany. Jedynym aspektem z którym zgadza się większość ekspertów jest to, że zdrowie psychiczne i zaburzenie psychiczne nie są do siebie przeciwstawne, czyli brak rozpoznanej choroby psychicznej nie musi oznaczać zdrowia psychicznego".

Co to oznacza? Każdy z nas jest inny - jest to dość powszechne stwierdzenie, nad którym nie pochylamy się zbyt często. Indywidualizm człowieka można odnosić także do pewnych ram kulturowo-społecznych, jednak zawsze pozostaje ten przysłowiowy jeden procent wskazujący na to, że nawet jeśli ludzie są bardzo do siebie podobni, to tak naprawdę nie ma dwóch identycznych osób na świecie.

Już sama definicja WHO pokazuje, że w dyskusji o zdrowiu psychicznym mówimy przede wszystkim o granicach, ale także o kontekście. Coś, co w danej wyjątkowej sytuacji jest normalną reakcją, w codziennym tzw. "spokojnym życiu" może wskazywać na poważne zaburzenie. Dla przykładu: napadnięta i okradziona osoba może przez czas jakiś doświadczać lęku idąc sama ulicą i podejrzewać, że inni ludzi chcą jej zrobić krzywdę - taka reakcja w tej konkretnej sytuacji jest oczywista. Jednak gdy ktoś na co dzien żyje w przeświadczeniu, że inni są prześladowcami i czyhają na jego życie - to już jest niepokojacy sygnał, z którym należy zgłosić się do specjalisty. Jest to dość wyraźny przykład, jednak jest wiele obszarów, na których te granice nie są już tak czytelne. Czasami człowiek przez lata zachowuje się w określony sposób, podejmuje podobne schematyczne decyzje, uważa że wszystko jest w porządku, ale czuje się wewnętrznie rozdarty, nieszczęśliwy, rzadko przyjmuje uwagi od innych osób, przeżywając je jako atak na jego niezależność. Wścieka się na stawiane mu granice, a tak naprawdę wojuje sam ze sobą, niestety w przekonaniu, że za całe jego wewnętrzne fiasko odpowiedzialni są inni ludzie. Pozornie zdrowy, bo ma dobrą pracę, rodzinę, znajomych, emocjonalnie zalękniony, agresywny, doświadczający wielu objawów somatycznych.

Pochylmy się w tym dniu nad psychicznymi granicami. Czasem warto poświęcić więcej czasu na to, by nauczyć się oddzielać od siebie niektóre sprawy, gdyż połączenie ich może dać mieszankę wybuchową. Jest to dość trudna umiejętność, gdyż drzemią w nas przeciwstawne siły i niejednokrotnie sami nie wiemy, którą z nich się kierować. Dotarcie do prawdy o sobie jest trudne, ale daje znakomite narzędzie do własnego rozwoju, a także do budowania lepszych relacji z innymi. Przecież wszyscy chcemy być szczęśliwi...;)

"Najważniejszym powodem, dla którego ludzie nie osiągają tego, co chcą, jest to, że sami nie wiedzą, czego chcą".
Harv Eker

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię