Jak Zrozumieć o co Chodzi w Terapii

Zdjęcie
Dodano dnia 13.03.2014

W środowisku terapeutycznym istnieje kilka nurtów, zgodnie z którymi terapeuci proponują swoją pomoc. Wszystkie podejścia mają na celu przyniesienie pacjentowi ulgi w doświadczanych dolegliwościach, złagodzenie objawów oraz polepszenie dotychczasowego funkcjonowania. Działają one na zasadzie dyrektywnego wprowadzania dość szybkich zmian, pokazaniu pacjentowi jego roli i funkcjonowania w rodzinie, wspieraniu go w rozwoju lub uświadomieniu obron, jakimi dysponuje i pomocy w odnalezieniu nowych, lepszych strategii działania. Pacjenci przychodząc na terapię często nie wiedzą, jak powinna wyglądać relacja z terapeutą, na czym polega taka pomoc (skoro nie na przepisaniu leków), czego mogą się spodziewać i czego oczekiwać. Pomysłów jest wiele, ale powtarza się często pytanie: „o co chodzi w terapii?”

Oczekiwania wobec terapeuty są różnorodne. Jedni uważają, że terapeuta jest w stanie wyleczyć ich z poważnych chorób (takich jak depresja, anoreksja czy nerwica lękowa) w ciągu kilku czy kilkunastu spotkań. Trudno im przyjąć, że leczenie będzie trwało długo, że objawy nie ustąpią od razu czy też że mogą powracać. Gdy powiedzą już wszystko, co zamierzali uważają, że czas kończyć terapię, bo już nie ma obszaru, którym można się zająć.

Inni myślą, że terapeuta weźmie odpowiedzialność za ich decyzje. Mogą mylnie interpretować wypowiedzi terapeuty (pytanie traktować jako zachętę czy nakaz zrobienia czegoś), oczekują że terapeuta wprost będzie im mówił, jakie mają podejmować decyzje, reagują złością, gdy tego nie otrzymują.

Niektórzy przychodzą na terapię chcąc zmienić wszystko wokół, poza sobą. Starają się przekonać terapeutę, że zmiana żony, mieszkania, pracy, miejsca zamieszkania, rozwiązałaby wszystkie ich problemy. Próba pokazania im tego, że wpływ na ich obecną sytuację ma to, w jaki sposób postrzegają rzeczywistość, w niektórych przypadkach dosłownie graniczy z cudem.

Bywa, że pacjenci są przekonani, że wszyscy (w tym terapeuta) działają na ich niekorzyść, że kwestią czasu jest, by się okazało, że inni ludzie stanowią zagrożenie. Takie osoby z wysokim poziomem nieufności wchodzą w relacje i wszelkie, nawet subtelne sytuacje, w których włącza się ich czujność traktują jako zagrożenie czy też atak na ich osobę. Mogą porzucać terapię w poczuciu rozgoryczenia, braku zrozumienia, w efekcie zamykając sobie możliwość otrzymania pomocy. 

Wspólną płaszczyzną tych problemów jest powtarzalność, gdyż szybko okazuje się, że pacjent nie tylko terapeutę traktuje w określony sposób, ale praktycznie wszystkie bliskie mu lub nowopoznane osoby. Trudnym momentem jest pierwszy kryzys w terapii, gdy sprawdzone dotąd mechanizmy nie przynoszą zamierzonego efektu, samopoczucie się polepsza lub ulega pogorszeniu (co bywa częstą przyczyną chęci zerwania terapii), pacjent zauważa, że pewnych procesów nie można przyspieszyć oraz że zaczyna się nawiązywać relacja terapeutyczna. 

Jak zrozumieć o co chodzi w terapii? Nie ma w tym miejscu idealnej odpowiedzi, tak samo jak nie ma idealnych terapeutów czy pacjentów. Jednak uważam, że warto pochylić się nad dwoma wytycznymi – cierpliwością oraz uświadamianiem sobie tego, co robimy, a czego nie potrafimy w pierwszej chwili nazwać. W efekcie okaże się, że terapia pozwala spojrzeć na dotychczasowe problemy z szerszej perspektywy, z dystansem. Mówiąc symbolicznie - przedostanie się na drugi brzeg o własnych siłach, ale ze wsparciem drugiej osoby jest tym, co pomaga w pewnym momencie stanąć na własnych nogach.

Sens psychoterapii w prostych słowach zawarł Adam Nowak (Raz, Dwa Trzy) – „Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu”. Potrzeba jednak czasu na to, by przyjąć inne rozumienie rzeczywistości i zacząć porozumiewać się w nowym języku.

..........................................................................................................................................................

Jeśli rozważasz podjęcie psychoterapii, zastanawiasz się, która droga terapeutyczna będzie dla Ciebie odpowiednia, masz wątpliwości czy potrzebna Ci jest psychoterapia -  umów się na konsultację, postaram się jak najlepiej pomóc Ci uporządkować to, co na tym etapie zawiłe i trudne.

Opinie o tym artykule
  • padampadam napisał: Dodane 23.04.2014
    Dla mnie odkryciem życia było, że dwa razy przed samym ślubem zerwałam zaręczyny, bo bałam się, że narzeczony mnie zostawi. Po drugim razie poszłam na terapię.
Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię