Jak Rozumieć Kontrakt Terapeutyczny czyli Setting

Zdjęcie
Dodano dnia 20.12.2013

Na początek posłużę się fragmentem z niniejszej strony, dotyczącym settingu:

„Setting czyli kontrakt terapeutyczny są to zasady, na których prowadzę psychoterapię. Ramy obowiązują każdego mojego pacjenta i są takie same dla wszystkich. Dzięki temu osoba z którą pracuję może mieć pewność, że w pracy terapeutycznej nie rozdzielam pacjentów według kategorii „lepszy” czy „gorszy”. Jednocześnie odstępstwo od zasad jest indywidualnie omawiane z pacjentem i ma unikatowe znaczenie – tak samo jak każdy proces terapeutyczny jest jedyny i niepowtarzalny”.

Osoby decydujące się na psychoterapię zwykle nie zastanawiają się nad tym, czy terapeuta wprowadzi setting. Pytania dotyczą częstotliwości spotkań i tego, jak długo będzie trwała terapia. To są oczywiście podstawowe informacje. Jednak, podobnie jak każda inna międzyludzka relacja, także relacja terapeutyczna ma swoje prawa, ograniczenia i zasady. Setting to ustalenie z pacjentem sposobu płatności za sesje, kontaktu z terapeutą, odwoływania sesji, ustalania przerw w terapii, jakości relacji, etyki zawodowej. Najbardziej istotne informacje zwykle są omawiane na pierwszym lub drugim spotkaniu i często dotyczą formalnych aspektów terapii. Zasady terapii przedstawiane są tak, aby były jasne dla pacjenta. Najczęściej spotykaną formą umowy jest ustne obustronne zobowiązanie: terapeuty - że w tak określony sposób jest w stanie pomóc, oraz pacjenta – że podejmuje się przestrzegania ustalonych warunków leczenia.

Jak rozumieć kontrakt terapeutyczny czyli setting? W relacjach z innymi zwykle wiemy na co możemy sobie pozwolić. Każdy wie, jakie obowiązują zasady w pracy, na wakacjach, w miejscach publicznych, w rodzinie. W zależności od osobistej historii, jaką każdy w sobie nosi, w taki sposób nawiązujemy nowe znajomości. Relacja terapeutyczna jest zupełnie inną formą kontaktu, różniącą się od dotychczasowych znanych relacji. Sposób testowania terapeutycznych granic jest dla terapeuty informacją pozwalająca na dogłębne zrozumienie osobowości pacjenta, jego obaw, lęków, ograniczeń i postawy wobec ważnych osób. Omawianie odstępstw od tego obszaru czasami bywa dyskomfortowe, bolesne, może powodować frustrację, złość pacjenta, a nawet chęć zerwania relacji terapeutycznej. Jednak, jeśli nawet setting terapeutyczny wydaje się być dla pacjenta nieistotny, pozbawiony sensu czy traktowany jako brak zrozumienia terapeuty dla indywidualnych sytuacji pacjenta, to jest to czynnik, który pozwala na to, by proces terapeutyczny został zakończony sukcesem, a tym samym - by pacjent mógł wyzdrowieć.

..........................................................................................................................................................

Jeśli rozważasz podjęcie psychoterapii, zastanawiasz się, która droga terapeutyczna będzie dla Ciebie odpowiednia, masz wątpliwości czy potrzebna Ci jest psychoterapia -  umów się na konsultację, postaram się jak najlepiej pomóc Ci uporządkować to, co na tym etapie zawiłe i trudne.

Opinie o tym artykule
  • anonim napisał: Dodane 25.01.2014
    Dobrze czasem przeczytać coś o warsztacie terapeuty. Długo sam dochodziłem na terapii do tego, o co chodzi w kontrakcie.
  • Barbara Michno-Wiecheć napisał: Dodane 15.02.2014
    Setting, kontrakt, umowa - jakkolwiek nazwać taki rodzaj zobowiązania, trudno w dzisiejszych czasach przyjąć, że można dotrzymywać słowa, zwłaszcza nie podpisując przy tym żadnych dokumentów. Niektórzy bywają zaskoczeni tym, że się do czegoś zobowiązują, często ze sporym marginesem błędu , a druga strona, traktując taką umowę poważnie, zamierza tego zobowiązania dotrzymać. Setting bywa przez niektórych traktowany z lekceważeniem, a w sytuacji konfrontacji budzi wiele głównie negatywnych emocji.
  • MCM napisał: Dodane 18.03.2014
    Moja terapeutka często wracała w rozmowach do "kontraktu". Na początku wydawało mi się to całkowicie pozbawione sensu, bo jaka to różnica, czy się spóźnię te dwie minuty? Z czasem zaczęło do mnie docierać, co oznaczają moje spóźnienia czy odwoływania spotkań.
  • Mała napisał: Dodane 27.03.2014
    A moja sama przychodziła jak chciała, ustaliła stałą godzinę spotkań i nigdy nie zaczęłyśmy punktualnie, albo się spóźniała, albo wpuszczała mnie od razu gdy przyszłam na spotkanie 5-10 minut przed czasem. Dlatego po jakiś 5-6 spotkaniach zrezygnowałam
  • Barbara Michno-Wiecheć napisał: Dodane 17.07.2014
    Kontrakt terapeutyczny często wzbudza wiele emocji. Zdarza się, że obie strony, zarówno pacjent jak i terapeuta, mają problem w respektowaniu ustalonych zasad. Takie sytuacje mają miejsce i warto je omówić w danej relacji terapeutycznej. Do terapeuty należy obowiązek pilnowania czasu podczas spotkania, jednak warto pamiętać, że pacjent także może zgłaszać swoje spostrzeżenia, niezadowolenie wynikające z niespójności w odniesieniu do settingu.
Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię