Psychoterapia Indywidualna - Oczekiwania kontra Rzeczywistość

Zdjęcie
Dodano dnia 23.03.2019

W gronie osób zgłaszających się na pierwszą konsultację są takie osoby, które już podczas rozmowy telefonicznej deklarują chęć podjęcia psychoterapii. Część z tych osób ma już wcześniej podjętą taką decyzję i tylko poszukują odpowiedniego terapeuty, czasami mają już wcześniejsze doświadczenia z terapią. Niektóre osoby w pewien sposób są zmuszone do podjęcia terapii, ponieważ przez dłuższy czas cierpią z powodu objawów nerwicowych, depresyjnych, przeżywają kryzys w małżeństwie lub mają rozmaite problemy w relacjach z innyi ludźmi. Każda z tych osób zgłasza się z określonymi oczekiwaniami i swoimi wyobrażeniami dotyczącymi tego, jak ma przebiegać psychoterapia.

Wyobrażenia dotyczące Terapii

Szybkość

Ta kwestia bywa jak najbardziej zrozumiała zwłaszcza w sytuacjach, gdy pacjent przez długi czas doświadcza cierpienia, które dezorganizuje jego codzienne funkcjonowanie. W takich okolicznościach trudno się dziwić, że osoba przychodząca po pomoc chce jak najszybciej poczuć ulgę, pozbyć się tego, co nie pozwala optyalnie funkcjonować. Im większe oczekiwanie, że terapia czy jakakolwiek pomoc terapeuty będzie natychmiastowa (czy raczej zdziała cuda), tym większe rozczarowanie, ponieważ w ciągu jednego czy kilku spotkań żaden terapeuta nie jest w stanie wyleczyć pacjenta z problemów, które narastały przez długie lata.

Efektywność


Efektywność w pewnym sensie łączy się z szybkością oczekiwanych zmian. Często pacjenci chcieliby, aby w miarę szybko pojawiły się efekty, a te efekty mają być widoczne, wyraźne, czasami spektakularne. Tutaj po raz kolejny można się mocno rozczarować, ponieważ aby naprawdę pojawiły się w terapii efekty, potrzeba dłuższej pracy i przede wszystkim zrozumienia, na czym ten efekt miałby polegać. Efekty w terapii często przychodzą powoli i nie są zauważalne, dopiero po dłuższym czasie pacjenci zauważają, że już nie robią czegoś, co miało niekorzystne konsekwencje lub bardziej się starają w obszarach niosących więcej satysfakcji. Bywa również tak, że efektem jest pozostawienie czegoś, czego pacjent bardzo nie chce (lub boi się) zostawić, bez czego na dany moment nie wyobraża sobie życia, a co z czasem okazuje się być bardzo dobrą decyzją.

Skuteczność


Bywają pacjenci, którzy mają za sobą rozmaite terapeutyczne doświadczenia - albo jednej długoterminowej terapii, albo wielu różnych krótszych relacji terapeutycznych. Przychodząc do kolejnej terapii mogą być rozczarowani dotychczasowymi terapiami sądząc, że nie pomogły lub przychodzą z bardzo konkretnymi oczekiwaniami pomocy (konkretnej) w danym problemie z przekonaniem, że już wcześniej zostało wszystko przepracowane. W tym miejscu można poczuć wiele trudnych uczuć, jednak warto pomyśleć o tym, że tamte wcześniejsze doświadczenia były potrzebne i ważne w tym czasie, że mogły pomóc (i nierzadko bardzo pomogły), jednak gdy teraz pacjent zgłasza się do terapii, widocznie wcześniej nie mógł z jakiś powodów przepracować tego, co dzisiaj skłania go do poszukiwania decyzji o terapii.

Tanio


Ta kwestia bywa trudna, ponieważ jest spora grupa osób pilnie potrzebujących terapii, a którzy nie mogą sobie na nią pozwolić w ramach prywatnego gabinetu. Psychoterapia proponowana w ramach NFZ nie zawsze jest możliwa w regularnym settingu terapeutycznym, jest ograniczona w czasie lub przeba na nią czekać od kilku miesięcy nawet do kilku lat. Rozwiązaniem mogą w tej sytuacji fundacje lub miejsca oferujące niskopłatną terapię, chociaż nie jest łatwo je znaleźć. Pieniądze w terapii mają jednak wiele znaczeń, nie tylko to konkretne. Na każdym etapie terapii pojawiają się u pacjentów wątpliwości dotyczące tego, dlaczego muszą płacić za terapię. Jest to bardzo duży do przepracowania obszar, jednak również bardzo wrażliwy, ponieważ w każdej chwili pacjent może poprzez pryzmat pieniędzy zakwestionować dalszą pracę terapeutyczną i zerwać terapię.

Miło i Bezstresowo


Na wstępie szybka konfrontacja - żadna terapia nie jest bezstresowa. Co to oznacza? Relacja terapeutyczna nie jest spotkaniem z koleżanką przy kawce w miłych okolicznościach. Gdyby tak było, terapeuci w ogóle nie byliby potrzebni. Jednocześnie takie przekształcenie relacji terapeutycznej łączy się ze wzajemnym nadużywaniem, niż z leczeniem.

Bez Wysiłku


Wysiłek w terapii może być rozumiany jako staranie się zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Podjęcie psychoterapii wymaga wysiłku zewnętrznego - aby znaleźć czas, pieniądze, aby postarać się uczestniczyć w sesjach. Ten zewnętrzny aspekt bywa najczęściej podejmowany i z tego powodu pacjenci często rozważają zerwanie lub niepodejmowanie terapii. Pod tymi zewnętrznymi obszarami tkwią jednak głębsze kwestie, które pokazują, dlaczego pacjent nie chce lub nie może się postarać, co nim powoduje.

Terapeuta jest Odpowiedzialny za Zmianę


Kolejna kwestia bardzo ważna w terapii, to odpowiedzialność. Wielu pacjentów wyobraża sobie, że terapia polega na tym, że przyjdą do gabinetu i terapeuta ich naprawi, poda gotowe odpowiedzi, pokieruje, wyprostuje trudności. Również jeśli tego nie zrobi, to w wyobrażeniu pacjenta, terapeuta ponosi odpowiedzialność za brak zmiany. Taka postawa jest bardzo trudna do zmiany, ponieważ z jednej strony pacjent w końcu po to przychodzi, aby mu pomóc, jednaj ta pomoc bywa często mylona z wyręczaniem pacjenta, podejmowaniem za niego decyzji czy utrzymywaniem pacjenta w pozycji nieporadnego dziecka. Bardzo trudno jest uznać, że to, co dzieje się w naszym życiu wynika z naszych dezycji, zachowania, emocji, a rolą terapeuty jest to pokazać pacjentowi. To, czy pacjent to uzna, czy będzie w stanie przyjąć inną optykę patrzenia na siebie i co z tą nową wiedza zrobi - to już leży po stronie pacjenta, nie terapeuty. Ta rozbieżność w podejściu do odpowiedzialności do procesu terapeutycznego ma kluczowe znaczenie w uzyskaniu efektów w terapii.


Psychoterapia Indywidualna - Oczekiwania kontra Rzeczywistość


Rzeczywostość psychoterapii jest trudna, ponieważ pod świadomą, konkretną, zewnętrzną częścią kryją się trudne, nieświadome obszary. Terapia wymaga cierpliwości, chęci i odwagi zmierzania się ze swoimi trudnościami, nieprzyjemnymi stronami, wymaga wysiłku, jest frustrująca i boleśnie konfrontująca z rzeczywistością. W terapii jest wiele trudnych momentów, niejednokrotnie pacjenci odczuwają chęć przerwania terapii, gdy zaczyna odkrywać się bolesny obszar. Pojawia się w tej relacji wiele różnych, często trudnych uczuć do terapeuty, wątpliwości, czy ta droga jest potrzebna, właściwa, czy pomoże. Terapia kosztuje, nie tylko w znaczeniu finansowym, jej kosztem jest zaangażowanie pacjenta w swój proces leczenia, a to wcale nie jest proste. Pod tym wszystkim jednak najważniejszą kwestia jest ta, czy pacjent jest w stanie uznać, że to, co dzieje się trudnego w jego życiu, jest udziałem pacjenta i czy jest w stanie uznać, że psychoterapia to leczenie. W takim zderzeniu z rzeczywistością, nierealne oczekiwania tracą na sile i pacjent jest w stanie podjąć się wewnętrznej pracy nad sobą, oczywiście jeśli chce.
..........................................................................................................................................................................

Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat lub odnajdujesz się w opisanej sytuacji i potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną.

Opinie o tym artykule
  • zaCisze napisał: Dodane 26.04.2019
    Wszystkie powyższe aspekty faktycznie są bardzo ważne i mogą rodzić w pacjencie dużą przepaść pomiędzy wyobrażonymi a realnymi efektami terapii. Zastanawia mnie tylko to, czy pacjent będący kilka lat w terapii indywidualnej, mający świadomość złożoności swojego problemu, np. zaburzeń osobowości, zaangażowany w terapię i wierzący w cały proces leczenia może nie uzyskać żadnej widocznej zmiany. Rozmowa z wlasnym terapeuta na ten temat nic nie zmienia. Jest tylko odczucie utkniecia w martwym punkcie. Czy są pacjenci, z którymi nie da się wypracować żadnej zmiany? Może to nie tylko kwestia wygorowanych oczekiwań pacjenta tylko samego w sobie problemu, stosowanych technik lub jakości zbudowanej relacji?
  • Barbara Michno-Wiecheć napisał: Dodane 29.04.2019
    Dziękuję za ten komentarz. Faktycznie, może się tak zdarzyć, że pomimo wieloletniej pomocy terapeutycznej pacjent nie będzie odczuwał zmian. Można się jednak zastanawiać nad tym, czy to jest tak, że w ciągu tych lat faktycznie nie zaistniała żadna poprawa, zmiana, czy pacjent nie docenia ewentualnych zmian. Czy może dzieje się tak, że terapia utknęła w impasie, ponieważ stosowane podejście terapeutyczne ma swoje ograniczenia. Czy może pacjent z jakiegoś powodu na tym etapie nie jest w stanie bardziej się zaangażować. Jest to dość szeroki temat i trudno tu jednoznacznie odpowiedzieć, że te lata terapii nic nie dały lub że należy zmienić terapeutę lub że pacjent jest tak trudny, że już nic nie można zrobić. Z całą pewnością potrzeba o tym rozmawiać na terapii, ale jedna rozmowa nie zmieni wiele, ponieważ to poczucie impasu wymaga głębszego zrozumienia. Terapia to proces i bardzo ważne jest to, co dzieje się w relacji terapeutycznej, czasami to właśnie jest kluczowe. Być może istnieje szeroki obszar uczuć, wyobrażeń związany z terapią/terapeutą, być może jakieś niewyjaśnione sytuacje lub nawet subtelności w relacji terapeutycznej, które po czasie mogą stać się poważną przeszkodą w przeżyciu pacjenta.
  • zaCisze napisał: Dodane 30.04.2019
    Skomplikowany temat, chociaż mniej skomplikowany niż ludzka psychika. Dziękuję za odpowiedź. Poza tym bardzo fajny blog, cieszę się, że można w internecie odgrzebać coś wartościowego, ciekawszego niż sucha teoria z książek lub to czego znaleźć tam nie można, czyli sensownych wniosków praktyka. Będę czekać na więcej. Gdyby wśród pomysłów na wpis znalazła się też teoria przywiązania lub zjawisko oporu w psychoterapii to byłoby super. Pozdrawiam :)
Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię