Światowy Dzień Sprzeciwu wobec Bicia Dzieci

Zdjęcie
Dodano dnia 30.04.2018

Na rządowej stronie Biura Rzecznika Praw Dziecka możemy przeczytać:

"30 kwietnia to Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci. W Polsce obchodzony będzie po raz dwunasty, a po raz czwarty pod rządami ustawy wprost zakazującej stosowania kar cielesnych wobec najmłodszych. Celem inicjatywy jest przekonanie rodziców i opiekunów dzieci, że rezygnacja z przemocy i kar fizycznych, to jeden z niezbędnych warunków pomyślnego rozwoju dziecka.

W Polsce zakaz bicia dzieci regulowany jest Ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym. Od 2010 r. zapisany jest w nich zakaz stosowania jakichkolwiek kar cielesnych wobec dzieci przez osoby wykonujące władzę rodzicielską oraz sprawujące opiekę lub pieczę nad małoletnim, postulowany przez Rzecznika Praw Dziecka.

Światowy Dzień Sprzeciwu Wobec Bicia Dzieci to inicjatywa zapoczątkowana przez amerykańską organizację EPOCH (End Physical Punishment of Children) w 2006 roku. Do XIX w. w kulturze Zachodu panowało powszechne przekonanie, że dzieci należy dyscyplinować twardą ręką. Bycie dzieckiem oznaczało tyle, co bycie istotą nie w pełni wartościową.

Pierwszą organizacją, która zaczęła walkę z przemocą wobec dzieci było Towarzystwo Zapobiegania Cierpieniu Dzieci. W 1946 roku po raz pierwszy pojawiło się określenie „syndrom bitego dziecka”. W 1981 roku powstał Komitet Ochrony Praw Dziecka, założony przez prof. Marię Łopatkową.

Na przełomie maja i czerwca 2013 roku Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak zainicjował kampanię społeczną „Reaguj. Masz prawo”, mającą na celu walkę z przemocą wobec dzieci. - Każdy powinien reagować w obliczu krzywdy dziecka. Kampania „Reaguj. Masz prawo” ma na celu stworzenie koalicji przeciwko przemocy wobec dzieci – do tej koalicji powinien przyłączyć się każdy z nas, każdy przyzwoity człowiek. Musimy przyjąć raz na zawsze prawdę, że dziecko nie jest niczyją własnością, należy zawsze taktować je podmiotowo. Od 1 sierpnia 2010 roku w Polsce obowiązuje całkowity zakaz bicia dzieci, trzeba o tym pamiętać i przestrzegać tego ważnego prawa dzieci - mówi Marek Michalak."

Źródło: https://brpd.gov.pl/aktualnosci/swiatowy-dzien-sprzeciwu-wobec-bicia-dzieci-1


Pomimo wielu kampanii społecznych, coraz większej świadomości, ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, promowaniu rodzicielstwa bliskości, wielu głosów płynących od znanych ludzi, nadal w polskim społeczeństwie stosowanie klapsów wobec dziecka znajduje swoje uzasadnienie. Rodzicom trudno się pohamować, zastanowić nad swoimi emocjami, nad tym, co ich popycha do takiego rozwiązania, gdy brakuje cierpliwości lub argumentów w relacjach z dziećmi. Rodzice stosujący przemoc często nie potrafią sami zadbać o swoje emocje, potrzeby, granice. Często mają taki przekaz od swoich przodków, środowiska, że stosowanie klapsów jest właściwe, że jest to jedyny i sprawdzony sposób na to, by zyskać posłuszeństwo. Już nawet samo określenie rodzicielstwa w ten sposób budzi sprzeciw, ponieważ brzmi to jak tresura, a nie jak relacja z drugim człowiekiem. W dorosłych relacjach po prostu mówimy, że nam coś nie pasuje lub urywamy kontakt. Dziecko, z racji tego, że jest dzieckiem już na starcie jest na przegranej pozycji, ponieważ jest całkowicie zależne od rodziców, wie, że nie ma wyjścia, że musi to znosić - podobnie myślą dorośli, że dziecko musi: wytrzymać, podporządkować się.


Mało kiedy można zastanowić się też nad tym, że dziecko, wobec którego stosowana jest przemoc, pokazuje to w różny sposób:

  • może być apatyczne, senne lub cierpieć na problemyze snem, bezsenność,
  • skarżyć się na różne dolegliwości somatyczne,
  • często łapać różne infekcje,
  • mieć obniżony nastrój,
  • mieć trudności w kontrolowaniu swojego zachowania, emocji,
  • moczyć się, 
  • stosować samookaleczenia i zachowania autoagresywne,
  • mieć zaburzenia jedzenia (nadmierne objadanie się lub brak apetytu),
  • popadać w konflikty w rówieśnikami lub unikać kontaktu z innymi,
  • unikać chodzenia do szkoły,
  • mieć tendencje perfekcjonistyczne, bać się otrzymać gorszą ocenę, bać się krytyki.


Zdarza się często i tak, że rodzice znajdują w sobie pokłady cierpliwości, a klapsy stosują inne osoby z bliskiej rodziny (dziadkowie, ciocie, wujkowie) lub dają sobie prawo do tego, aby straszyć dziecko klapsem. Takie sytuacje często zdarzają się w towarzystwie, mogą być okroszone humorem, jednak przekaz brzmi jednoznacznie: "mogę cię uderzyć, daję sobie takie prawo, jeśli tylko znajdzie się ku temu okazja, jeśli ty nie będziesz robić tego, czego od ciebie oczekuję". Dzieci bardzo dobrze wyczuwają takie intencje i czasami warto pochylić się nad sytuacjami, gdy np. dziecko unika kontaktu, jest nieprzyjemnie czy złośliwe wobec tak lubianych przez innych osób: babci, dziadka, cioci czy wujka.

Uświadamianie to najważniejsza metoda. Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, co robią swoim dzieciom poprzez stosowanie kar cielesnych. I tu nie chodzi wyłącznie o przysłowiowego klapsa, ale o wszystko, co wiąże się z używaniem fizycznej siły, przewagi wobec dziecka:

  • szarpanie,
  • popychanie, 
  • ściskanie, 
  • klepanie, 
  • szturchanie, 
  • podszczypywanie, 
  • łaskotanie na siłę, 
  • stosowanie pstryczków w ucho, nos, 
  • branie na ręce pomimo wyraźnej niechęci czy sprzeciwu dziecka,
  • inne zachowania, które dziecku się nie podobają, które sprawiają mu ból, dyskomfort.


Ważną informacją dla rodziców jest to, że gdy tylko widzą, że nie radzą sobie z własnymi emocjami, gdy zaczynają stosować kary fizyczne wobec dziecka, mogą zgłosić się po pomoc w formie:

Przemoc jest procesem, który bezwzględnie należy zatrzymać. Jednak zaprzestanie takich zachowań to tylko początek. Bardzo ważne jest to, aby zrozumieć siebie, swoje emocje, by dotrzeć do źródła. Tylko wtedy można mieć wewnętrzne przekonanie do tego, że klaps czy inne formy przemocy wobec dziecka są złe. Można również w ten sposób nauczyć się tego, w jaki inny sposób rozmawiać z dzieckiem, jak budować bliskie relacje oparte na zaufaniu, a nie na strachu. Taka praca procentuje nie tylko tu i teraz, ale również na przyszłość, bo kiedy już dzieci będą dorosłe, z chęcią będą chciały wracać do swoich rodziców, a nie będą miały ogromnej determinacji do tego, by uciekać i zrywać relacje ze swoimi toksycznymi rodzicami.


"Klaps NIE DZIAŁA.

Klaps POWODUJE BÓL i STRACH.
Klaps uczy, że w MIŁOŚCI jest miejsce na PRZEMOC.
Klaps odbiera ZAUFANIE.
Klaps BUDUJE MUR między dziećmi a rodzicami."

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię