Jak Poradzić sobie z Kryzysem w Terapii - Trudne Momenty

Zdjęcie
Dodano dnia 07.11.2017

Mówiąc o kryzysie w terapii najczęściej poruszane są kwestie oporu pacjenta, pojawienie się silnego przeniesienia, które aktywizuje doświadczoną przez pacjenta traumę. Opór pojawia sie, gdy pacjent dotyka trudnych treści, które mogą być (w jego odczuciu) dla niego zagrażające. Przeniesienie to mechanizm rozpoczynający się już od pierwszego kontaktu z terapeutą i rozwijający się z czasem trwania terapii, polegający na tym, że pacjent przeżywa terapeutę jako (najczęściej) swoją matkę i w tym rozumieniu odtwarza się na terapii historia tej relacji. Trauma to trudne doświadczenie, jakie miało miejsce w życiu pacjenta, na podstawie którego w mniej lub bardziej świadomy sposób pacjent buduje kolejne relacje. W tych aspektach kryzys w terapii rozumiany jest jako doświadczane przez pacjenta trudności, które związane są ściśle z jego osobą, czyli trudna sytuacja na terapii spowodowana jest w dużej mierze (o ile nie wyłącznie) tym, co pacjent w sobie nosi. Jednak w terapii, tak jak i w życiu - są "kryzysy" i są "kryzysy" i uważam, że sytuacja kryzysu w terapii wcale nie jest taka oczywista, jakby się mogło wydawać.

Trudne Momenty


W zależności od podejścia terapautycznego, kryzys (również ten związany z terapią) może być rozumiany w różny sposób. Czasami dotyczy zewnętrznych spraw, które mogą być dość szybko przepracowane. Czasami jednak te zewnętrzne sprawy są jedynie wierzchołkiem góry lodowej, ponieważ pod spodem może kryć się wiele bardzo trudnych obszarów, których pacjent dotąd nie był świadomy. Wyjaśnienie tego, co zewnętrzne jest istotne w budowaniu poczucia bezpieczeństwa i zaufania w terapii, jednak zatrzymywanie się na tym, bez próby zrozumienia głębszego kontekstu może prowadzić do zerwania relacji. W tym miejscu dotykamy powyższych treści, czyli tego, co leży po stronie pacjenta. Kluczowe w terapii jest to, aby pacjent mógł sobie uświadomić, jaki ma wpływ na określone sytuacje, ponieważ właśnie dzięki temu może decydować o jakości swojego życia, wzmacniać poczucie własnej skuteczności i wartości. Stąd też w terapii spory akcent postawiony jest właśnie w tym obszarze - badania, testowania wpływu pacjenta, nawet subtelnego i nieoczywistego, na okoliczności życiowe. Dzięki temu pacjent nabiera jednocześnie większej pewności w relacjach z innymi ludźmi, ponieważ bierze odpowiedzialność za siebie, swoje decyzje i zachowanie.

Gdy pacjent wybiera terapeutę, zwykle szuka najbardziej odpowiedniej i najlepszej dla siebie osoby. Można by tu mówić o narcystycznej tendencji do wiązania się z innymi, ale uważam, że w tej sytuacji jest o oczywiste i zrozumiałe. Każdy chce mieć poczucie bycia zrozumianym, dobrze prowadzonym, zaopiekowanym, chce już na wstępie mieć względną pewność, że może zaufać terapeucie. Temu służą różne informacje na temat terapeuty - ukończone studia, szkoły terapeutyczne, certyfikaty. To bardzo ważne, aby pacjent miał tę pewność, że trafia w rzetelne ręce i kwestie kwalifikacji są bardzo w tym pomocne. Jednak już tutaj może dojść do wysokiego poziomu idealizacji osoby terapeuty przez pacjenta, ponieważ poza wysokimi kwalifikacjami terapeuta jest również człowiekiem z krwi i kości i nie jest wolny od różnych uczuć, też trudnych, które mogą się pojawiać w relacji z pacjentem. Superwizja i terapia własna terapeuty mogą w tym miejscu stanowić pewien rodzaj zabezpieczenia, że pacjent może zaufać, że jest w dobrych rękach. Jednak to, co dzieje się bezpośrednio w gabinecie wymaga przeanalizowania i refleksji.

Dynamika Relacji

Przechodzimy w tym miejscu do drugiej kwestii, o wiele bardziej niezręcznej i drażliwej, jaką jest zjawisko przeciwprzeniesienia i tego, co się dzieje w osobie terapeuty w związku ze wprowadzanymi przez pacjenta treściami. Przeciwprzeniesienie to reakcje terapeuty na to, co pacjent mówi, robi. Oczywiste do zrozumienia są kwestie, gdy pacjent jest bezpośrednio czy wyraźnie agresywny wobec terapeuty, gdy notorycznie nie wywiązuje się z settingu (nie stawia się na sesje bez uprzedzenia, odwleka uregulowanie płatności, zmienia często zdanie co do terminów spotkań) - wtedy terapeuta może mieć kłopot w zrozumieniu tego, co się za tym kryje, może mieć problem by powściągnąć irytację. Podobnie może być w momencie, gdy pacjent wyraża sympatię wobec terapeuty, gdy jest tak zwany "miłosny klimat", wtedy terapeuta może delektować się tymi pozytywnymi uczuciami i nie zauważać, co może być pod spodem.

Reakcje przeciwprzeniesieniowe uruchamiają się bez względu na to, czy pacjent wprowadza pozytywne czy negatywne treści. Bardzo trudne do wychwycenia mogą być wątki związane z rywalizacją, zawiścią, zwłaszcza, gdy terapeuta sam z podobnymi problemami się boryka. Takie momenty w pierwszej kolejności rozpoczyna się od analizowania tego, co leży po stronie pacjenta, czy często w jego życiu mają miejsce podobne sytuacje. Bywają bowiem pacjenci, którzy są bardzo wrażliwi i czasami ziewnęcie, odwrócenie wzroku, odwołanie spotkania czy urlop terapeuty interpretują jako zamach na ich osobę. Jednak nawet w tym miejscu może dość do kryzysu, impasu, ponieważ wybierając terapeutę, również w nieświadomy sposób pacjent może powtarzać schemat relacji, czyli wybierać terapeutę, z którym ten impas z wysokim prawdopodobienstwem się odtworzy (czyli wracamy do tego, co pacjent wywołuje, prowokuje).

W terapii jednak jest i druga strona medalu - czyli to, co odtwarza się w terapeucie w reakcji na danego pacjenta. Na przykład, gdy do terapeutki trafia kobieta, która rozwija się w sferze macierzyństwa, ma ustabilizowaną sytuację w relacji z mężem (mówimy o terapii w kierunku rozwoju, nie leczeniu głebokich problemów), a terapeutka sama ma problemy w związku, rozwodzi się, nie ma dzieci lub nie może zajść w ciążę - wtedy w naturalny sposób mogą uruchamiać się w terapeutce zawistne uczucia, prowadzące do niekorzystnych interpretacji, które mogą być błędnie rozeznane, właśnie jako problem pacjentki, a nie terapeutki. Podobnie może się dziać, gdy przychodzi do terapii pacjent o dość prężnej sytuacji zawodowo-finansowej, znany, szanowany, a terapeuta sam czuje się niepewnie w swojej roli, bardzo trudno mu zaistnieć, zazdrości pacjentowi jego osiągnięć, pozycji - wtedy terapeuta może mieć kłopot w zrozumieniu niektórych wątków, jakie pacjent wnosi i hamować jego rozwój. To są bardzo delikatne sytuacje i trzeba je dobrze zanalizować, aby rozeznać, co jest czyim wkładem. Jednak w terapii, jak i w innych relacjach w życiu, że wszystko, co sie dzieje w relacji NIE JEST udziałem, prowokacją, odpowiedzialnością wyłącznie jednej osoby. Moglibyśmy tak mówić, gdybyśmy mieli do czynienia z maszynami, które zaprogramowane są w określony sposób, automatycznie wykonują swoje czynności.


Jak Poradzić sobie z Kryzysem w Terapii


Relacja terapeutyczna ma swoją dynamikę i właśnie w związku z tym, co dzieje się w procesie terapeutycznym, wcześniej czy później i tak dojdzie do kryzysu. To właśnie ten szczególny moment jest bardzo ważny do zanalizowania, ponieważ kryzys w terapii wiele odsłania. Istotne jest, aby obie strony (pacjent i terapeuta) miały świadomość wzajemnego wpływu na siebie i mogły o tym swobodnie rozmawiać. Tylko w ten sposób jest możliwe przepracowanie trudności związanych z tą relacją. Zdarzają się również sytuacje, gdy rozstanie jest nieuniknione, ponieważ zaistniałych wątpliwych sytuacji jest tak wiele i proces odtwarzania po obu stronach zaszedł już na tyle daleko, że jedynym wyjściem jest zakończenie terapii. W tym jednak sensie można zobaczyć również dobrą stronę - jeśli pacjent trafia do nieodpowiedniej osoby, adekwatnie testuje rzeczywistość i dochodzi do wniosku, że ta relacja jest nieodpowiednia, to rezygnacja z tego kontaktu jest przejawem zdrowia pacjenta.

..........................................................................................................................................................................
Jeśli rozważasz podjęcie psychoterapii, zastanawiasz się, która droga terapeutyczna będzie dla Ciebie odpowiednia, masz wątpliwości czy potrzebna Ci jest psychoterapia - umów się na konsultację, postaram się jak najlepiej pomóc Ci uporządkować to, co na tym etapie zawiłe i trudne.

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię