Nadmierna Kontrola w Związku - Objawy, Przyczyny, Terapia

Zdjęcie
Dodano dnia 20.04.2017

Nadmierna kontrola potrafi zatruć każdą relację. Osoby, które ją stosują (najczęściej są to kobiety) mają poczucie, że działają w dobrzej wierze, że bardzo kochają drugą osobę i wszystko, co robią, robią właśnie dla jej dobra. Budują toksyczne relacje, w których zwykle mają wielką misję ratowania partnera. Wybierają więc na swojego towarzysza osobę znajdującą się w trudnej sytuacji życiowej (w trakcie kryzysu w związku, w niedługim czasie po rozwodzie, w żałobie, po utracie pracy) lub emocjonalnej (osobę uzależnioną od alkoholu, z doświadczającą silnych objawów nerwicowych lub depresyjnych) z przekonaniem, że tylko one są w stanie wyciągnąć ich z tych łopotów, choroby. Przez jakiś czas trwania związku taki schemat funkcjonuje z obopólnymi korzyściami, problemy zaczynają sie pojawiać, gdy partner już nie chce uczestniczyć w tego typu grach.


Nadmierna Kontrola w Związku - Objawy

  • oczekiwanie absolutnej lojalności ("masz mi mówić wszystko, nie możemy mieć przed sobą żadnych tajemnic"),
  • oczekiwanie tłumaczenia się i szczegółowego informowania o przebiegu dnia (gdzie był, z kim, jak długo, w jakim celu),
  • ciągłe telefony, smsy, maile sprawdzające,
  • sprawdzanie korespondencji, telefonu, osobistych notatek, rzeczy,
  • brak przyzwolenia na spędzanie wolnego czasu osobno, zajmowanie się swoimi sprawami,
  • ostentacyjne przedkładanie potrzeb partnera nad własne potrzeby ("bardzo chcę iść z koleżankami do kina, ale przecież nie mogę zostawić cię w domu na dwie godziny, bo sobie beze mnie nie poradzisz), przez co wpędza go w poczucie winy,
  • silne przekonanie o swojej wszechmocy ("ja wiem lepiej co on czuje, myśli, czego potrzebuje, jak spełnić jego oczekiwania"),
  • oczekiwanie od partnera dokładnie takiej samej wzajemności ("ja coś robię dla ciebie i ty masz to samo robić dla mnie"),
  • wmawianie romansu, braku zaangażowania w relację, gdy partner chce mieć dla siebie więcej przestrzeni (co wtórnie może skutkować romansem),
  • zazdrość o wszystkich i wszystko, co nie dotyczy bieżącego związku (dalsza rodzina, przyjaciele, znajomi, obowiązki zawodowe, hobby),
  • wyprzedzanie w planowaniu, działaniu - brak przyzwolenia na to, by partner zrobił coś po swojemu, w swoim czasie,
  • stosowanie mechanizmu kastrowania - prowokowanie sytuacji, w których ma miejsce udowadnianie partnerowi, że nic nie potrafi, że nie można na nim polegać, 
  • częste stosowanie emocjonalnego szantażu - obrażanie się, nieodbieranie telefonów, ciche dni,
  • objawy somatyczne, lęki, obniżony nastrój pojawiające się w sytuacji konfliktu,
  • osaczanie - postawa typu "ty sobie beze mnie nie poradzisz",
  • częste poczucie krzywdy spowodowane subiektywnym brakiem wdzięczności ze strony partnera,
  • przekonanie o tym, że "kocham za bardzo, nie potrafię inaczej".


Przyczyny

Przyczyną stosowania nadmiernej kontroli w związku są trudne doświadczenia z okresu dzieciństwa, najczęściej problem alkoholowy w rodzinie (czyli problematyka DDA, współuzależnienia), przemoc (problematyka DDD), symbiotyczna relacja z matką. Niestabilna sytuacja związana z tymi okolicznościami sprawia, że narasta uporczywa potrzeba kontrolowania wszystkiego i wszystkich w dorosłym życiu. Im większa kontrola, tym większe poczucie i udowadnianie, że ten związek jest ważny.


Psychoterapia


Kobiety "kochające za bardzo" zwykle zwracają się po pomoc z powodu tego, że partner je zdradził, zostawił lub z powodu silnych objawów nerwicowych, depresyjnych. Bardzo trudno im zobaczyć to, co robią w bliskich relacjach, stąd bywa, że szybko zrywają kontakt terapeutyczny wówczas, gdy zaczynają dostrzegać, że aby zacząć czerpać satysfakcję ze związku, muszą naprawdę sporo zmienić w swoim myśleniu i postępowaniu.
.........................................................................................................................................................................
Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat lub odnajdujesz się w opisanej sytuacji i potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną, postaram się jak najlepiej pomóc Ci uporządkować to, co na tym etapie zawiłe i trudne.

Opinie o tym artykule
  • familygay napisał: Dodane 14.02.2018
    witam wszystko ok, ale co robić gdy... mam 33 lat, jestem po rozwodzie i mam 2 dzieciaków (wspaniałych dodam). rozstanie z byłą żoną przeszedłem dość ciężko, co odbiło się długim leczeniem depresji. w końcu jednak jakoś poskładałem sobie "głowę" do ładu (mniej więcej), poznałem nową partnerkę, i wszystko nabrało odnowa jakiegoś sensu. do tej pory brzmi całkiem nieźle, bo tak było, nowa partnerka była super, miła, życzliwa, troskliwa, opiekuńcza, konkretna, i szczerze mówiąc to typ który sobie weźmie, żeby dać drugiemu. wszystko układało sie idealnie, a że zbyt pięknie być nie może, to przechodzę do konkretów. od dłuższego czasu zaczęły się problemy z kontrolowaniem mnie, przeglądanie mi telefonu, pytania kto dzwoni( nawet gdy dzwonią z pracy, to najpierw muszę powiedzieć kto), ciągłe wypominanie np. że nie zadzwoniłem zaraz po pracy jak tylko wyszedłem za bramę, że wyjechałem z domu o 5 minut za pózno i ona nie wiedziała gdzie jestem, co kupuje, z kim kupuje, ekstremalnie jest gdy jestem z siostrą moja na piwie, wtedy są teksty (mimo że wie gdzie, musze sie meldować bo inaczej jest tak smutna że aż przykro sie nawet słucha jej głosu) że cytuje "ok baw sie, bo pewnie niezła masz imprezkę". do tego posiadam dużą ilość tatuażów na całym ciele, i nigdy nie ukrywałem że lubie je robic, niestetygdy tylko zrobie nowy, nawet nie zrobie a wspomne ze chce cos zrobic, robi sie bardzo nieprzyjemnie. jak zrobiłem wzór ktory ona nie widziała wczesniej, była mega wojna, mowienie ze si z nia kompletnie nie licze, ze czuje sie fatalnie, olana, ze jest jej przykro a finalnie nie tylko odnośnie tego ale wszystkiego pada tekst "ok wpożadku nie bede sie wogóle odzywac rob co chcesz" do tego, cały czas musze ją zapewniac ze ja kocham, ze teskie etc. nie ma nic złego w mowieniu tego no ale albo poswiecam jej 100% calego swojego czasu albo wojnna, przykładów nie sposob tu wszystkich wymienic ale powoli zaczyna mnie to mocno męczyc. wyszedłem z jednego nieudanego związku, i obiecałem sobie ze w koncu bede robił tak by być szcześliwym, spełniać swoje pasje, samorealizować, a znow czuje sie przytłoczony...
  • Jag napisał: Dodane 14.06.2018
    Myślę że w waszym związku jest problem z nadkontrola... WIEM CO PISZĘ GDZYZ JA SAMA KIEDYŚ KONTROLOWALAM, MOŻE NIE AŻ DO TEGO STOPNIA ALE TEŻ. DŁUGA WALKA PRZED WAMI, NAJLEPIEJ UDAĆ SIĘ DO PSYCHOLOGA, NA PEWNO POMOŻE.
  • lukola napisał: Dodane 13.08.2018
    Dziś zdałam sobie sprawę, że ja tez kontroluję, i niszczę w ten sposób mój nowy związek, a nie wiadomo czy nie zniszczyłam małżeństwa :( Prawie wszystkie wymienione punkty przy nadmiernej kontroli dotyczą mnie. Chce z tym walczyć. Jest na to jakas metoda?
  • Barbara Michno-Wiecheć napisał: Dodane 20.12.2018
    Jeśli szuka Pani konkretnej metody, to krótko mówiąc, metodą leczenia nadmiernej kontroli jest psychoterapia. Można posiłkować się poradami typu: zrobić to, nie robić tego, jednak takie podpowiedzi niewiele dają. Gdyby to było takie proste, to, jak sama Pani pisze, nie zniszczyłaby Pani sobie związku (wystarczyłoby zastosować zbór określonych porad i sukces gotowy). Jeśli czuje Pani, że ma Pani problem, jeśli widzi Pani, że zachowuje się w sposób destrukcyjny dla siebie, związku i nie potrafi Pani tego zrozumieć i sobie z tym poradzić, to warto udać się do terapeuty.
  • Doris napisał: Dodane 08.08.2019
    familygay, Twój post jest z 2018 roku ale zastanawiam się jak się zakończyła Twoja historia. Udało się to przetrwać i może coś się zmieniło? Pytam, bo sama byłam w identycznym związku. Na początku niby ok, nie było widać jakichś strasznych objawów ale jak zamieszkałam z nim zaczął się koszmar. Tak samo jak Ty nie zadzwoniłam 5min po wyjściu z pracy to kłótnia, wyszłam z domu później niż powiedziałam - też kłótnia. Z imprezami dokładnie tak samo jak u Ciebie, nie chciał ze mną iść na urodziny, a jak poszłam sama to teksty typu 'Ty się bawisz, a ja zmieniam żarówki w domu więc jak zwykle, Ty impreza, a ja pracuje'. Od razu wyjaśnię, że nigdy nie było tak, że ja się bawiłam, a on pracował. Oczywiście były sytuacje, że np na imieniny matki jechałam też sama bo on z moją rodziną siedział nie będzie. Koszmar! Ciągłe sprawdzanie telefonu, wiadomości, internetu, miałam chodzić ubrana tak jak on chce, mówić to co on chce, najlepiej zrobić z siebie kukłę którą będzie mógł sterować. Po pewnym czasie takiego traktowania bałam się już cokolwiek innego powiedzieć bo byłam bez przerwy krytykowana. Podobnie z tatuażami, też mam dosłownie dwa to przez zrobienie drugiego omal mnie z domu nie wyrzucił bo on nie chce dziewczyny, która ma tatuaże. Jak stawiałam na swoim i wyrażałam swoje zdanie i wyznaczałam granice, byłam najgorszą babą jaką w życiu poznał. Chyba jednak nie chciał żebym miała jakiekolwiek swoje zdanie bo na koniec i tak wyrzucił mnie z domu.
Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię