Nie Wygląda Pani na Psychologa - Stereotyp Psychoterapeuty

Zdjęcie
Dodano dnia 27.03.2017

Psycholog, poza pracą w gabinecie, bywa również w miejscach, w których sam korzysta z usług innych specjalistów. Ostatnio miałam przyjemność oddać się w ręce jednej bardzo miłej pani, z którą rozmowa tak się oto rozwinęła.

- A pani czym sie zajmuje? - pada luźne pytanie.
- Jestem psychologiem.
- Naprawdę?! W ogóle nie wygląda pani na psychologa. - Mówi z lekkim niedowierzaniem pomieszanym z pewnością, że zapewne robię sobie z niej jakieś żarty.
- To jak w takim razie wygląda psycholog? - zaczynam sama czuć się niepewnie. Jak by nie było, w końcu jestem psychologiem, znam kilku psychologów, ale może sama jestem w wielkim błędzie w tej materii.
- Bo wie pani, tutaj do mnie przychodzą różne klientki i wśród nich mam też kilka psycholożek i one są całkowicie inne niż pani.
To akutart mnie nie zaskakuje, w końcu każdy z nas jest inny, ale nie mogłam nie skorzystać z okazji, aby dopytać, o co tak naprawdę chodzi.
- Taak??
- No tak. Te psycholożki, które tu przychodzą, najczęściej w ogóle nic nie mówią, tylko tak dziwnie się wpatrują, uważnie słuchają, analizują. Gdy je o coś zapytam, to zanim się odezwią, wyważają każde słowo, na kilometr widać, czym się zajmują. Ostatnio też właśnie jedną zdemaskowałam, tylko tak specyficznie zadawała pytania, nic nie mówiła od siebie, myślę "no, na bank psycholog", i wie pani, miałam rację. A z panią tak normalnie można porozmawiać, nie jak z psychologiem.


Rozbawiła mnie ta rozmowa, ale również dała do myślenia. Nie dość, że ten zawód ciągle jeszcze owiany jest wieloma mitami, to jeszcze my, psychologowie, często podsycamy stereotypy na swój temat. Tak jest zapewne w każdej branży, jednak nie w każdej specjaliści obsadzani są w roli doradców, osób, które wiedzą (!) i mówią innym, jak żyć.

Ta krótka wymiana zdań pokazała mi również jedną bardzo ważną część życia, nie tylko pracy - jak ważne jest to, by być naturalnym i autentycznym. Rola psychologa czy terapeuty w gabinecie niesie ze sobą określone ograniczenia w relacji z Pacjentem. Podczas sesji (chociaż to zapewne zależy również od podejścia terapeutycznego) terapeuta unika wchodzenia w luźną relację, nie ma tu miejsca na spoufalenia, towarzyskość. Pod tym względem psycholog często odbierany jest jako zamknięty, sztywny, niedostępny czy też zimny. Jednak w psychoterapii nie chodzi o sztuczność, wysilanie się by wyglądać na wsłuchanego, rozumiejącego, analizującego specjalistę, ponieważ wtedy często mamy do czynienia z karykaturą tej roli, która działa jak woda na młyn do tworzenia kolejnych stereotypów. To, że jako terapeuta nie dzielę się z Pacjentami swoim prywatnym życiem, nie oznacza, że mam nagle stać się kimś innym, niż jestem, na potrzeby pracy w gabinecie. Każdy terapeuta ma również swój temperament, usposobienie, osobowość, styl bycia, które jednym Pacjentom odpowiadają, a innym nie - i z tym trzeba sie pogodzić, podobnie jak w życiu poza gabinetem. I odwrotnie - to, że wykonuję zawód terapeuty, nie oznacza, że w każdej innej relacji mam się zachowywać tak, jak w pracy z Pacjentem - analizować, potakiwać, unikać odpowiedzi poprzez zadawanie słynnego pytania "a co pani ma na myśli?". Jedno jest pewne, im więcej autentyczności w relacji, tym więcej korzyści, dla obu stron.

Ja słowa wyżej wspomnianej pani przyjęłam jako komplement. Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii, zwłaszcza koleżanek i kolegów po fachu :)
............................................................................................................................................................
Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat - skontaktuj się ze mną.

Opinie o tym artykule
  • Annn napisał: Dodane 16.09.2017
    Dzień dobry, bardzo fajny wpis! ;-) bardzo przydatny i życiowy, dużo można z niego zaczerpnąć :-)) Lubię historie z życia wzięte :-) I mam propozycje na jakiś przyszły temat: "smilling depression". Społeczeństwo mało wie na ten temat, depresja kojarzy sie nam raczej często z ogromnym smutkiem, który jest widoczny na zewnątrz. Pozdrawiam serdecznie!
  • Barbara Michno-Wiecheć napisał: Dodane 10.10.2017
    Dziękuję za ten komentarz. Zapraszam do lektury tekstu o uśmiechniętej depresji https://www.psychologiczny.com.pl/art/196,usmiechnieta-depresja-objawy-i-leczenie-terapia
  • Annn napisał: Dodane 21.10.2017
    Baaaardzo dziękuję !!!!! :)))))
Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię