Nadmierna Kontrola DDA Niszczy Relacje

Zdjęcie
Dodano dnia 30.09.2016

Ostatnie tygodnie pracy pokazują mi, w jaki sposób silne obrony u osób z syndromem DDA prowadzą do spustoszenia ich relacji. Mogę powiedzieć, że te osoby dzielą się na dwie grupy. Pierwsza z nich to ludzie, którzy mają świadomość tego, że otaczająca ich rzeczywistość, jakość relacji, doświadczane objawy związane są z ich postrzeganiem i przeżywaniem siebie i świata, z ich wewnętrzną konfliktowością. Szukają pomocy dla siebie, podejmują psychoterapię i chociaż nie jest to łatwy proces, widzę jak zmagają się z tym, co je boli, że się starają, pracują, walczą, jak powoli zaczynają się opiekować swoją przeszłością po to, aby zaopatrzeć stare rany i pójść dalej w życie z przepakowanym plecakiem swoich doświadczeń.

Nadmierna Kontrola DDA 

 

Druga grupa to osoby, które trafiają do mnie z czyimś problemem - przychodzą po to, aby ustalić problem czy zaburzenie u bliskiej osoby (rodzica, rodzeństwa, partnera, współpracownika), często mają na to realne dowody w postaci korespondencji mailowej, smsów i nie znoszące sprzeciwu oczekiwanie, że na podstawie tych "twardych dowodów" zdiagnozuję (a raczej osądzę) kogoś zaocznie lub podam cudowną receptę na to, w jaki sposób postępować z niewygodną osobą, aby przestała ona być uciążliwa. Są to najczęściej jednorazowe spotkania, które niestety przynoszą Pacjentowi sporo frustracji, napięcia, złości, ponieważ nie uzyskuje tego, po co przyszedł. A przychodzi najczęściej po to, by kontrolować - terapeutę, który ma robić dokładnie to, czego on oczekuje w taki sposób, aby pomogło to Pacjentowi jeszcze bardziej kontrolować swoich bliskich. Często sam przekracza granice i prowokuje by terapeuta robił to samo, a nie dostając spełnienia oczekiwań wpada we wściekłość. Jest to bardzo smutna okoliczność, gdyż w momencie silnej potrzeby panowania nad sytuacją, często nie docierają do Pacjenta żadne argumety próbujące pokazać inną perspektywę - że nie może mieć kontroli nad całym światem, nie może sterować ludźmi, ale może zmienić swoje postrzeganie i przeżywanie siebie i innych.

DDA Niszczy Relacje

Ta silna kontrola przejawia się w tym, że Pacjent rzutuje na terapeutę to, w jaki sposób sam postępuje, postrzega świat. W takich momentach, zwłaszcza gdy negatywnych emocji już na początku jest tak wiele, że można się spodziewać, że to jedyne i ostatnie spotkanie, trudno w ciągu jednej rozmowy pokazać w czym rzecz. Pacjenci wtedy czują się oszukani, manipulowani, niezrozumiani, testowani, odrzuceni, mają przekonanie, że terapeuta jest niewystarczająco dobry, że spotkanie jest stratą czasu, że nikt im nie może pomóc - czyli projektują na terapeutę to, co sami w sobie noszą pozostawiając na koniec zgliszcza - u siebie w postaci poczucia kompletnego braku zrozumienia (prowadzącego do jeszcze większej samotności) oraz u terapeuty, który widzi cierpienie Pacjenta nie dającego szansy na to, by mu pomóc.

Szerzej o syndromie DDA można przeczytać w artykule Terapia DDA oraz w wywiadzie Życie to Ciągła Kontrola. Kłopoty DDA.

..........................................................................................................................................................

Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat lub odnajdujesz się w opisanej sytuacji i potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną.

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię