Pierwsza Wizyta u Psychologa - Jak Wygląda, Lęki, Obawy

Zdjęcie
Dodano dnia 19.09.2016

Pierwsze spotkanie u terapeuty często wiąże się z wysokim lękiem, bez względu na to czy jest to pierwsza w życiu wizyta u psychologa, czy pierwsze spotkanie z danym konkretnym specjalistą. Pacjenci najczęściej obawiają się surowej oceny, braku zrozumienia, odrzucenia. Często nie mają świadomości tego, że terapeutę przeżywają w podobny sposób, jak ważne osoby z przeszłości, z którymi mają (najczęściej) trudne relacje, że na tej podstawie budują kontakty z innymi ludźmi. Czy jest to wizyta u psychologa czy u psychoterapeuty - Pacjent w ten sam sposób buduje spotkanie, różnica polega jedynie na tym, że psycholog może jedynie doradzić doraźne rozwiązania, może udzielić chwilowego wsparcia, zrozumienia, informacji, a terapeuta widzi mechanizm działania i może zająć się tym w formie psychoterapeutycznej.

Pierwsza Wizyta u Psychologa - Decyzja o Spotkaniu

W rozmowach z Pacjentami często pojawia się wątek podejmowania decyzji o pierwszym spotkaniu. Gdy przychodzi osoba, która doświadcza silnych objawów nerwicowych, depresyjnych, gdy jest w kryzysie, gdy pojawiają się kolejne ataki (np. paniki), a wieloletnie leczenie farmakologiczne nie przynosi pożądanych efektów - wtedy dość szybko udaje się po pomoc do specjalisty, ponieważ ma konkretny problem i oczekuje natychmiastowego rozwiązania. W takich okolicznościach Pacjenci chcą szybko i skutecznie uzyskać pomoc, co jest jak najbardziej zrozumiałe. Gdy na pierwszych spotkaniach (konsultacjach) okazuje się, że praca terapeutyczna będzie dogłębna i długotrwała (czyli będzie trwała kilka lat, a nie kilka tygodni czy miesięcy), wtedy pojawia się rozczarowanie i chęć odrzucenia takiej formy pomocy.

Decyzja dotycząca chęci zmiany życia może także dojrzewać w Pacjentach latami. Są to najczęściej takie osoby, które nie doświadczają silnych objawów (lub w miarę dobrze radzą sobie z łagodnymi objawami), które wiodą spokojne i ułożone życie, ALE doświadczają wewnętrznego rozbicia, konfliktowości lub widzą, że w ich życiu wiele relacji ulega rozpadowi i czują, że oni sami mogą mieć na to duży wpływ (czyli że jest to kwestia ich osobowości), jednak nie wiedzą co z tym zrobić. Zwykle te osoby przez wiele lat dość dobrze sobie radzą same, nie potrzebują specjalistycznego wsparcia. Już podczas pierwszej rozmowy przyznają, że od wielu lat noszą w sobie chęć podjęcia terapii, jednak gdy już nadchodzi ten moment by zadzwonić i umówić się na spotkanie, albo rezygnują, albo nie przychodzą, czyli pojawia się coś, co je silnie wewnętrznie przed tym powstrzymuje. A gdy już dojdzie do tego, że decydują się na pierwsze spotkanie, wtedy często mają miejsce niewyjaśnione okoliczności.


Jak Wygląda Pierwsze Spotkanie

Pierwsze spotkanie u specjalisty zależy od tego, z czym przychodzi Pacjent, więc nie można jednoznacznie określić tego, jak powinno ono przebiegać. Część Pacjentów od samego wejścia ma silną potrzebę opowiedzenia tego, co się u nich dzieje, a ponieważ treści jest dużo, mogą mówić bez przerwy przez większość spotkania, prawie nie dopuszczając terapeuty do głosu. Zapewne ta grupa po spotkaniu jest najczęściej rozczarowana tym, że terapeuta tylko siedzi, słucha, nic nie mówi - a terapeuta ma dwa wyjścia: pozwolić Pacjentowi opowiedzieć to wszystko, co go trapi lub przerywać mu wypowiedź, aby cokolwiek powiedzieć od siebie. Część Pacjentów przeżywa silny lęk i ma kłopot z tym, jak i kiedy rozpocząć rozmowę. Mogą oni przez dłuższy czas milczeć, oczekiwać, że to terapeuta przejmie inicjatywę i zaleje ich pytaniami. Obie te grupy łączy jedno - spotkanie z psychologiem nie należy do najłatwiejszych i w różny sposób można sobie radzić z napięciem związanym z nową sytuacją (albo nadmiernym opowiadamiem albo wycofaniem w milczenie). Dopiero z czasem podczas spotkania z terapeutą Pacjent może poczuć się bardziej swobodnie, bezpiecznie, może podchodzić z większym zaufaniem.

Lęki i Obawy 


Lęk przed pierwszym spotkaniem u terapeuty często jest nieuświadomiony. W naturalny sposób pojawia się strach dotyczący spotkania z nową osobą, jednak łatwo można rozróżnić to, z czego Pacjent zdaje sobie sprawę od tego, do czego nie ma świadomego dostępu. Często bywa tak, że już po pierwszym spotkaniu (lub po etapie konsultacji, czyli 2-3 spotkaniach) Pacjenci mówią, że wiele zrozumieli, terapeuta "naprawdę" pomógł, że nie trzeba dalszej pracy lub że jest ona niemożliwa ze względu na szereg jak najbardziej logicznych i realnych okoliczności. Takie zachowanie pokazuje z czym boryka się Pacjent, czym należałoby się zająć w terapii. Gdy terapeuta o tym mówi, część Pacjentów jest zaciekawiona, przyjmują interpretacje i pomimo trudności podejmuje pracę nad sobą, a część od razu odrzuca słowa terapeuty, broniąc się w ten sposób przed wejściem w zależność, obawiając się zmian, chcąc kontrolować sytuację.

Lęk przed spotkaniem z nową osobą, nie tylko z terapeutą, jest naturalny. W okolicznościach terapeutycznych jest to dodatkowo trudne, gdyż Pacjent przychodzi mówić o tym, co dla niego wstydliwe, z czym sobie nie radzi. Warto pamiętać o tym, że terapeuci to wiedzą, że bycie w roli Pacjenta uruchamia wiele mechanizmów (często takich, które wymagają głebokiej pracy terapeutycznej), że taka relacja jest szczególnym rodzajem więzi i niesie ze sobą wiele nieuświadomionych treści, jakie wnosi Pacjent już z wykonaniem pierwszego telefonu do terapeuty.

..........................................................................................................................................................

Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat lub odnajdujesz się w opisanej sytuacji i potrzebujesz pomocy - skontaktuj się ze mną.

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię