Czterolatek, Naklejka i Czułość

Zdjęcie
Dodano dnia 09.02.2016

Zakupy całą czwórką, czyli mniej więcej wiecie, że chodzi o wyprawę typu surwiwal. Po kilku godzinach w samochodzie, sklepach, wózkach, nadeszła upragniona chwila powrotu do domu z nadzieją, że dzieciaki pójdą szybko spać, jak na wieczorwą porę przystało. Jednak czterolatek musi jeszcze dokładnie sprawdzić, co przywieźliśmy do domu, więc wyciąga każdą rzecz i bawi się nią w najlepsze. Potem kolacja, toaleta i dalszy ciąg zabawy. "Litości, błagam, idź już spać" myślę sobie, ale to tylko pobożne życzenia.

W pewnym momencie czterolatek znalazł naklejkę na ścianę. Sam taką sobie wybrał, oczywiście z samochodami. Przygotował ją do umieszczenia na ścianie i tylko chodzi w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca.

- Gdzie by ją teraz przykleić? Pomyślmy. - Świetnie wciela się w rolę.

- Może przylep ją przy swoim łóżeczku? - Podpowiadam pewna, że właśnie tak zrobi.

I w tym momencie czterolatek dumnie idzie do łóżka rodziców przyklejając naklejkę nad naszymi głowami.

- Dlaczego ją tutaj przykleiłeś, a nie u siebie?

- Żebyście pamiętali, że zawsze jestem z wami. - Po czym daje mamie kolejny prezent, czyli buziak z mocnym przytuleniem. Bezcenne. Cieszę się, że nie poszedł od razu spać, że na koniec męczącego dnia mogę dotknąć takiego małego cudu.


Psychologowie powiedzą - faza edypalna w rozkwicie. Ale czasami nie zawsze rzeczy są takie, jakie się wydają na pierwszy rzut oka. Dzieci oddają nam to, co sami im dajemy. Po ostatnich bardzo trudnych doświadczeniach ze zdrowiem czterolatka, jego zachowanie jest dość czytelne. Dał nam to, co sam przeżywał. Teraz łóżko kojarzy się dziecku z łóżkiem szpitalnym, kolejnymi zabiegami, a częstym tematem zabaw jest szpital i jego realność, a co się z tym wiąże - strach, ból, niepewność, zagrożenie, brak samodzielności i wpływu na swoje ciało, otoczenie, tęsknota za domem. Dziecko w ten sposób uwalnia trudne doświadczenia i wywołane przez nie emocje. Nawet jeśli w takiej sytuacji rodzice są obecni przy dziecku, to nie są w stanie wziąć na siebie jego bólu, mogą tylko wspierać, pocieszać słowem, przytulać, próbować zbudować atmosferę normalności, na tyle, na ile to możliwe. To niesamowite, że słowa "pamiętaj, że z tobą jestem" tak zapadły w pamięć dziecka, że prawdopodobnie mogły mu pomóc, były pokrzepiające.

Zachowanie rodziców wobec dzieci jest istotne w ich wzajemnej relacji. Słowa również są ważne. Czasem nam się wydaje, że to takie niby nic, że się coś wymknie, że dziecko nie zauważy, zapomni. ALEŻ ZAUWAŻY, ZAPAMIĘTA. A jeśli rodzicom zdarzy się zapomnieć, powiedzieć coś, czego dziecko nie powinno usłyszeć, to trudno ALE trzeba w takiej sytuacji wyjaśnić, przyznać się do błędu, przeprosić. Każdemu przecież może się przytrafić chwila słabości. Warto jednak pamiętać, że słowa potrafią bardzo zranić, jak również potrafią przynieść ukojenie. Dziecko doceni takie wsparcie, może nawet szybciej, niż by się to mogło wydawać.


................................................................................................................................................

Stań się częścią tego bloga. Zapraszam Cię do dyskusji - zaloguj się i zostaw swój komentarz. Jeśli uważasz ten wpis jako wartościowy - polub go i udostępnij. Chcesz, bym poruszyła frapujący Cię temat - skontaktuj się ze mną.

 

Dodaj własną opinię
Zaloguj się aby dodać opinię